Tajemnicza emisja banknotu 10 zl 1924 


 

          Jakiś czas temu  nabyłem banknot 10 zł 1924 WZÓR. Pomijając jego przepiękne walory... bo to cudo w bankowym stanie, chciałbym się skupić nad jego merytorycznym zagadnieniem. Z pewnością bystre oko nie jednego kolekcjonera zauważy, że banknot posiada serię  III EM. A, której to emisji  w/g  dotychczasowej wiedzy nie emitowano, a jedynie emisję drugą II. Jako, że był to banknot z identycznej matrycy jak 10 zł 1919, postanowiono odróżnić go nie tylko samą datą ale i oznaczeniem serii i właśnie II oznacza, że jest to druga emisja. W rozmowie ze mną Pan Czesław Miłczak potwierdził, że w swoich badaniach nie natrafił w archiwach na żadną wzmiankę dotyczącą wypuszczenia  trzeciej emisji, tu autorowi trzeba przyznać rację, na zwykły tj. obiegowy banknot 10 zł 1924  trzeciej III emisji nie natrafiłem nigdy, nie słyszałem tez aby ktoś takowego posiadał w zbiorze  (jeśli ktoś jednak ma taki banknot tj. 10 zł 1924 III EM. X ale obiegowy nie wzór – prosiłbym o ew. informację wraz z dokładnym skanem), póki co na dziś należy przyjąć, jego istnienie jedynie jako prawdopodobne .
          Jednakże banknot który posiadam nie jest banknotem obiegowym, mamy tu do czynienia ze wzorem, który ponad wszelką wątpliwość jest banknotem oryginalnym. Badania makro- i mikroskopowe wykluczają fałszerstwo na szkodę emitenta, mając dobry materiał porównawczy tj. 10 zł 1924 drugiej II emisji, zarówno obiegowy jak i wzór, jak i wzór i obiegowy 10 zł 1919, ponad wszelką wątpliwość stwierdziłem że omawiany banknot jest oryginalny, już sam wielotonowy znak wodny z wizerunkiem Tadeusza Kościuszki z profilu powinien rozwiać wątpliwości niedowiarków proszę spojrzeć na skany. reszta również bez zarzutu, typ druku, rodzaj papieru itp. Mógłby paść zarzut, że nie jest to fałszerstwo na szkodę emitenta ale na szkodę kolekcjonerów. Przecież jest możliwe, że w celu jego uatrakcyjnienia, banknot został celowo przerobiony i tu są dwie możliwości :
1) z oryginalnego banknotu 10 zł 1924 II EM. A wzór, przez dorysowanie pionowej kreseczki obok II, została zrobiona III emisja, .... otóż nic podobnego, badania tym razem mikroskopowe całkowicie wykluczają taki typ fałszerstwa, proszę zerknąć na skan, krój literek, kreseczek, jednakowy połysk i ton farby, idealne umiejscowienie, żadnych poprawek, wszystko to zaprzecza  temu typowi fałszerstwa.

2) drugą ewentualną możliwością fałszerstwa jest to, że z banknotu obiegowego 10 zł 1924 zrobiono wzór, przez wtórny nadruk napisów „WZÓR” i „Bez wartości” .
          Swego czasu po opublikowaniu w katalogu autorstwa Kowalskiego informacji, że banknoty z nadrukami wzór  są kilka razy więcej warte od zwykłych obiegowych (co jest oczywiście nieprawdą, w większości istotnie  tak jest ale są banknoty obiegowe dużo bardziej rzadsze niż ich wzory),  mogła powstać  inicjatywa „robienia” wzorów - działalność na szkodę kolekcjonerów,  do dziś krążą takie cudaki potocznie zwane „Wzorami Kamińskiego”, całkowicie wykluczam jednak taką możliwość, bo kto przy zdrowych zmysłach psułby bardzo rzadki obiegowy banknot 10vzł 1924 i zamieniał go we wzór, który jest łatwiej dostępny ?
          Dokładne badania na materiale  porównawczym nadruków WZÓR, potwierdzają ich autentyczność, wszystko się zgadza, nadruk wzór dla całej emisji 1924 tj. dla 5zł , 10zł , 20zł , sporządzany jest o różnej wysokości liter, różnym kroju czcionki, zarówno z kropeczką na końcu słowa WZÓR jak i bez, a wszystko to dla tego samego nominału. Stąd nasuwa się pytanie czyżby fałszerz był aż tak doskonały w swym dziele, że znał wszystkie cechy charakterystyczne nadruków i zadał sobie tyle trudu aby zrobić fałszerstwo doskonałe ? – jest to praktycznie niewykonalne.
           Dodatkowym gwoździem do trumny do obalenia tezy - tego typu fałszerstwa przychodzi mi z pomocą już sama logika, po co ktoś zadał sobie tyle trudu w przygotowanie tego typu nadruków (wzór) i jeszcze dodatkowo dorysował kreskę I obok II ? po co ? czyżby miał oryginalną III emisję i na tym dokonywał zmian – raczej nie możliwe, przecież łatwiej byłoby zrobić ew. fałszerstwo na zwykłej dostępnej II drugiej emisji, takie fałszerstwo było by znacznie trudniej „wyłapywalne” i nie wzbudzałoby z pewnością takich emocji. Także śmiało stawiam tezę i mogę stanąć w jej obronie, że prezentowany przeze mnie banknot jest banknotem oryginalnym, a tym samym rzadką III emisją 10 zł 1924 wzór.
Przyczyny dla których emitent wypuścił trzecią III emisję we wzorze  nie są mi znane, można tylko przypuszczać  i domniemywać, do głowy przychodzą mi dwie teorie na ten temat :
1) błąd drukarski w ustawieniu numeratora – to raczej wątpliwe, jeśli już to częściej zawsze czegoś  brakuje niż jest w nadmiarze .
2) bądź banknot 10 zł 1924  WZÓR trzeciej III emisji został wydrukowany, ponieważ zamierzano wpuścić do obiegu właśnie III emisję, która nie została puszczona, być może ze względu na słabe zabezpieczenie jak na owe czasy, dlatego  zaniechano druku III emisji, niszcząc tym samym cały zapas obiegowych banknotów nie puszczając ich w obieg ( stąd brak adnotacji w archiwach ), przy czym postanowiono zachować już istniejące – wydrukowane wzory III emisji, rozsyłając je do kas, w związku z  brakiem ich dostatecznej ilości, a potrzeba większej ilości wzorów mogła wyniknąć stąd, że banknot 10zł 1924 zastępowano lepiej zabezpieczonym, drukowanym na lepszym papierze,  banknotem 10zł 1926, oba banknoty w okresie od 25.06.1927 do 29.02.1928 były jednocześnie w obiegu.
          Proszę też zwrócić uwagę na 30 aukcję WCN-u  poz. 775 , sprzedano tam  (za 6,820PLN) identyczny egzemplarz jak omawiany, różniący się  zaledwie o cztery  oczka i o tej samej początkowej literze serii  III EM. A  930856 z aukcji, mój ma numer III EM. A 930860, ta znikoma jak na banknoty różnica w numeratorze, też  świadczy na korzyść mojej tezy że mamy do czynienia z rzadką trzecią emisją banknotu 10zł 1924 znaną tylko we wzorze w ilości kilku sztuk, bo skąd ewentualny fałszerz miałby wziąć i sfałszować banknoty różniące się o kilka oczek w numeracji ? czyżby w swych poszukiwaniach zadał sobie aż tyle trudu? może posiadał całą paczkę bankową ? wątpliwe i nieprawdopodobne !
Teza moja doczekała się   poparcia,  w swoim nowym wydaniu katalogu pan Czesław Miłczak, właśnie III emisję banknotu 10zl 1924 wymienia jako prawdopodobnie istniejącą, znaną jak do tej pory we wzorze, odmiana ta doczekała się też osobnej klasyfikacji,  jako nowa odmiana katalogowa Milcz. 58b , z wyceną c.a. 

 

 
 

 

Tekst autorstwa Pawła Pawłowskiego


BACK